sobota, 4 października 2014

Od Megan

Biegłam. Nie wiem czemu , na pewno biegłam. Byłam już strasznie zmęczona , ale nadal biegłam. Nie pamiętam , chyba przed kimś uciekałam. Ciało już odmawiało posłuszeństwa , ale wola nie. No tak. Przypomniałam sobie. Uciekałam przed demonem. Wydostał się z mojego ciała. Chciał mnie zabić. W biegu nie mogłam zamienić się w Chińskiego wilka , który by może i potrafił zabić Cień. Ale nie dałam rady. Gdybym się zatrzymała , Cień by mnie zabił.
-Megan!-Usłyszałam głos mojego brata Jess'a.

Myślałam , że wtedy zginął. Ale nie zginął i wiem , że niedługo się z nim spotkam. W każdym bądź razie zjawił się i dotrzymywał mi kroku. Biegł tuż koło mnie. Dodał mi otuchy.
-Megan , musisz zamienić się w Chińskiego Wilka! Musisz!-Krzyknął. Przełknęłam ślinę przez łzy.
-Spróbuję.-Mruknęłam , a on krzywo się uśmiechnął. Jess był moim starszym bratem , a zarazem zawsze dodawał mi otuchy. Nie chciał mnie stracić. Nie chciał , odkąd zmarła jego dziewczyna , a zarazem najlepsza przyjaciółka Leasle. Od jej śmierci codziennie wieczorem płakał. Cudem zamieniłam się w Chińskiego Wilka , stając dumnie przed Cieniem. Jess stanął jak wryty i zaczął się powoli cofać. Stanęłam dęba i wymawiałam jakieś nie znajome mi dotąd zaklęcia. Udało się. Cień wrócił do amuletu na mojej szyi , ale i tak mi się ukazuje i włada nade mną , zabijając inne wilki.Cień jest teraz mną. I żyłam tak w spokoju przez miesiąc , może dwa , do czasu , kiedy demon znów się ujawnił. Zawładnął mną. Pamiętam dalej tylko tyle:
Ogień. Wszędzie ogień i Jess , który chce mnie uratować. Ale nie udało mu się. Cień go zabił. Zabił Jess'a , jedynie bliską mi osobę. A po jego śmierci opanowałam go , ale nie na zawsze. Jess...Teraz wiem co czuje.Ale jestem pewna , że on dalaj żyje. Jestem pewna jak nigdy w życiu.
***
Tak zaczęła się moja wędrówka. Zabiłam wilki w paru watahah. Nie jestem za lubiana na tym świecie. Aż...Natnęłam się na parę wilków , Milana i Kim. I ich szczeniaki. I...Pozwolili mi zostać. Nie obchodziło ich to , że mogę ich zabić. I chyba Cieniowi podoba się tutaj , bo nie ukazał mi się ani razu od czasu dołączenia tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz